Najlepsze plakaty 2011



Wbrew pozorom wybór 45 najlepszych plakatów z całego roku to bułka z masłem, bo wcale nie jest ich tak dużo, szczególnie w porównaniu z tymi, które dobre nie są.

Pojawia się jednak problem natury formalnej. Co brać pod uwagę - premierę światową? Premierę amerykańską? Czy może premierę w ojczystym kraju? Wiele filmów ma premiery festiwalowe w jednym roku, a do szerokiej dystrybucji wchodzi w następnym. Inne z kolei pojawiły się tylko na festiwalach, pytanie brzmi więc czy brać je pod uwagę, czy czekać, aż - możliwe że dopiero w roku nadchodzącym - faktycznie wejdą do kin? Zamieszanie robi się jeszcze większe, gdy spojrzymy na zestawienia plakatów pojawiające się w różnych serwisach, w których panuje istny, terminologiczny bałagan. Dlatego postanowiłem rozwiązać to raz, a dobrze i od teraz biorę pod uwagę jedyny obiektywny wskaźnik - rok produkcji. I tyle. Stąd również obecny na końcu zestawienia Suplement 2010, prostujący wspomniany bałagan oraz sytuację, w której np. z powodu daty premiery plakat amerykański pojawia się już po podsumowaniu, w którym formalnie powinien się znaleźć.

Od dawna na blogu pojawiają się plakaty nieoficjalne, tworzone chociażby przez artystów skupionych wokół Mondo, dlatego również one znajdą się w podsumowaniu; co prawda tylko dwa, ale jednak. Skoro nie tyle konkurują z oficjalnymi, co są od większości z nich lepsze, dlaczego tego nie docenić?

W zestawieniu najgorszych znalazły się cztery polskie plakaty - trzy promujące rodzime produkcje i jeden przykład radosnej twórczości polskiego dystrybutora. Wśród najlepszych nie znalazło się miejsce dla żadnego, co więcej, nie było ani jednego, którego mógłbym choćby wrzucić na listę rezerwowych. Wstyd.

Przed Wami Top 15, czyli piętnaście absolutnie najlepszych moim zdaniem plakatów 2011 wyłonionych w wyniku okupionej krwią i potem selekcji plus pozostała trzydziestka najciekawszych, najoryginalniejszych, najbardziej intrygujących i co tam jeszcze naj- oraz sześć posterów w Suplemencie 2010.

1. Source Code
Bo w mistrzowski i kreatywny sposób operuje elementami fabuły. Bo pokazuje środkowy palec oryginalnemu, oficjalnemu posterowi. Bo to mój ulubiony plakat 2011 roku.

2. Burning Man
Tym key artem Jeremy Saunders ustanowił nowy punkt odniesienia dla plakatów opartych na zdjęciach. Genialne.

3. Carnage
Nie dość, że to najzabawniejszy plakat minionego roku (samo środkowe zdjęcie Kate Winslet by wystarczyło, a jest tego więcej!), to jeszcze w prosty, ale pomysłowy sposób przedstawia sedno filmu. Warholowska kompozycja i kolory to wisienka na torcie.

4. One Day
Cudowny.

5. The Artist
Sądząc po ilości wyróżnień, nominacji i nagród The Artist stanowi tak samo udany powrót do ery kina niemego, jak udany jest jego elegancki i czarujący retro plakat.

6. Shame
Za uniknięcie pójścia w stronę taniej prowokacji. Za seks bez seksu. Za dające do myślenia, inteligentne podejście do tematu.

7. Another Earth
Pomysł? Banalny. Wykonanie? Nie budzące zastrzeżeń. Efekt? Obezwładniająco piękny. Nie mogę oderwać oczu.

8. Tyrannosaur
W oderwaniu od filmu to fantastyczny plakat. Po lekturze zarysu fabuły staje się jeszcze bardziej intrygujący. A po obejrzeniu filmu? Muszę się o tym przekonać. I muszę mieć go na ścianie.

9. Midnight in Paris
Nie będę ukrywać, że gdybym nie oglądał filmu Allena plakat nie zająłby tak wysokiego miejsca w zestawieniu, ale widziałem, zakochałem się i stwierdzam, że to idealna ilustracja dla tego kapitalnego filmu.

10. The Human Centipede II (Full Sequence)
Zaskakujące. Pomysłowe. Piękne. Dokładne przeciwieństwo filmu.

11. We Need to Talk About Kevin
Duszny, niepokojący, ale i zaskakujący, bo chyba nikt nie spodziewał się, że instagramowa kolorystyka może posłużyć do wykreowania takiej atmosfery.

12. Melancholia
Nawet beznadziejne, dodane zupełnie od czapy odbicie planety nie jest w stanie zmienić faktu, że zdjęcie Kirsten Dunst jest po prostu fenomenalne.

13. Haywire
Przewrotne nawiązanie do Blowup, bardzo nowoczesne i zarazem bardzo retro.

14. Captain America: The First Avenger
Tak graficznie jak i merytorycznie jest tu wszystko to, czego zabrakło oficjalnym posterom, na czele z pomysłem: studio nie wpadło nawet na coś tak oczywistego, jak plakat propagandowy.

15. Young Adult
Jeśli jakaś stylizacja może konkurować z jakże popularnymi nawiązaniami do plakatów z lat 60-, 70- i 80-tych, to jest nią właśnie "na okładkę książki". Zwłaszcza, gdy jest tak świetna, i przy okazji zabawna jak ta.

Wyróżnienia, alfabetycznie:

Chicken with Plums (Poulet aux prunes) 
Dear God No!
The Descendants

The Devil's Double
Dom
Father's Day

The Flowers of War (Jin líng shí san chai)
Hobo with a Shotgun
The Ides of March

Inni
The Innkeepers
Innocent Saturday (V subbotu)

Las razones del corazón
Legend of the Moles: The Frozen Horror (Mo Er Zhuang Yuan Bing Shi Ji)
Martha Marcy May Marlene

Melancholia
Moneyball
Pariah

Pick the Youth
Red State
Septien

Shut Up Little Man! An Audio Misadventure
The Skin I Live In (La piel que habito) 
Some Guy Who Kills People

Tabloid
Tinker Tailor Soldier Spy
The Tree of Life

The Tree of Life
Weekend
Winnie the Pooh

Suplement 2010, alfabetycznie:

Cold Weather
I Saw the Devil (Akmareul boatda) (x2)

Meek's Cutoff
Shit Year
SUPER

4 komentarze :

  1. dla mnie The Human Centipede II jest okropny wrzuciłbym go raczej do kategorii najgorszy plakat

    OdpowiedzUsuń
  2. Plakat The Human Centipede II świetny!

    OdpowiedzUsuń
  3. W moim rankingu wygrywa The Artist:)

    OdpowiedzUsuń